Korzenie Capoeira

Salvador da Bahia — gdzie narodziła się Capoeira

Capoeira ma swoje miejsce na mapie, jest nim Salvador. To stolica Bahii i port, do którego wieki temu przypływały statki z niewolnikami. W tym samym mieście z ludzkiego cierpienia wyrósł ruch, taniec i muzyka. Zabieram Was tam w pierwszym odcinku „Serca Brazylii", żebyście zobaczyli, gdzie to wszystko się zaczęło.

Bahia i niewolnictwo, czyli jak narodziła się Capoeira

Zacznijmy od prawdy, która nie jest wesoła. Od XVI do XIX wieku przez port w Salvadorze przeszły setki tysięcy zniewolonych Afrykańczyków. Pochodzili głównie z regionów dzisiejszej Angoli, Konga i zachodniej Afryki. Właściciele plantacji trzciny cukrowej chcieli tylko ich rąk, a oni przywieźli ze sobą znacznie więcej, bo muzykę, rytm, ruch i wiarę przodków.

Walka była zakazana, a bunt karany śmiercią, więc ją ukryli. Trening ciała schowali pod taniec i zabawę. Widać go było w kołysaniu bioder, czyli w Ginga, w niskich kopnięciach, w akrobatycznych unikach oraz w rytmie bębnów i jednostrunowego Berimbau. Z boku wyglądało to jak gra, jak Jogo, choć w istocie była to samoobrona i sposób, żeby zachować godność oraz nie zapomnieć, kim się jest. Tak narodziła się Capoeira.

Swoją rolę odegrały też quilombos, wspólnoty zbiegłych niewolników ukryte w głębi kraju. Najsłynniejsze z nich, Palmares, przez dziesięciolecia opierało się wyprawom Portugalczyków i Holendrów. W takich wolnych enklawach kultura afrykańska mogła oddychać pełną piersią, a walka bez broni była tam po prostu kwestią przetrwania.

Niewolnictwo zniesiono w 1888 roku, ale Capoeira długo pozostawała zakazana i kojarzona z marginesem. Szacunek wrócił dopiero w XX wieku, za sprawą mistrzów. Mestre Bimba i Mestre Pastinha nadali jej ramy, które znamy do dziś. W 2014 roku Capoeira trafiła na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. To oficjalne potwierdzenie jej rangi, bo mówimy o żywym skarbie kultury afrobrazylijskiej, a nie o zwykłym sporcie.

UNESCO 2014: Capoeira — a konkretnie tradycyjna Roda de Capoeira oraz tytuł mistrza, Mestre — trafiła na listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości. Salvador da Bahia uchodzi za jej historyczną kolebkę.

Zanim wejdziemy głębiej w samą sztukę, ułóżmy podstawy. Wyjaśniam je krótko tutaj: czym jest Capoeira →

Pelourinho i ulice Salvadoru, czyli żywa kultura

Salvador nie jest muzeum. Kultura afrobrazylijska dzieje się tu i teraz, na każdym rogu. Sercem historycznym miasta jest Pelourinho, dzielnica kolorowych kolonialnych kamienic, brukowanych uliczek i kościołów, wpisana na listę UNESCO. Nazwa pochodzi od pręgierza, który niegdyś tu stał. To miejsce pamięta cierpienie, a dziś tętni muzyką i tańcem.

Dwa miejsca z filmu zostają w pamięci szczególnie. Pierwsze to bazylika Nosso Senhor do Bonfim, na której kratach wiesza się kolorowe wstążki (fitas), zawiązuje trzy węzły i wypowiada trzy życzenia. To jeden z najsilniejszych symboli Bahii, w którym katolicyzm splata się z wiarą afrobrazylijską. Drugie to Mercado Modelo, targ pełen rękodzieła, instrumentów i zapachów kuchni Bahii, gdzie Capoeira potrafi wybuchnąć spontanicznie między straganami.

Po zmroku z otwartych okien niosą się rytmy samby, axé i bębnów grup takich jak Olodum. W cieniu kościołów odbywają się ceremonie Candomblé, religii o afrykańskich korzeniach, która przetrwała w Bahii wieki prześladowań i wciąż przenika tutejszą tożsamość. Z tego samego źródła czerpie Capoeira, bo to ten sam puls, ta sama wspólnota i ten sam szacunek dla przodków.

Idziesz przez Pelourinho i nagle masz przed sobą otwarty krąg, czyli Roda. Ludzie klaszczą, śpiewają, a w środku dwie osoby prowadzą dialog ciałem. W takich ulicznych kręgach Capoeira żyje w swojej najbardziej naturalnej formie. W pierwszym odcinku „Serca Brazylii" zabieram Was dokładnie tam.

Co widać w filmie

W odcinku I „Serca Brazylii" pokazuję Salvador takim, jakim go zobaczyłem. Widać kolory Pelourinho i słychać dźwięk Berimbau, który niesie się po bruku. Pokazuję codzienność miasta, w którym Capoeira nie jest atrakcją dla turystów, tylko częścią życia. Tego kontekstu trudno doświadczyć z poziomu sali w Polsce, a on zmienia wszystko w tym, co robimy na zajęciach.

To dopiero pierwszy odcinek. W kolejnych zaglądamy na święto bogini morza Yemanjá →, do Parku Narodowego Chapada Diamentina w Lençóis i na finały zawodów Estação Paranauê →, a całość znajdziecie na kanale Capoeira z Wyobraźnią.

Zwróćcie uwagę na muzykę, bo to ona dyktuje tempo i charakter gry. Zobaczcie też, jak w jednym kręgu spotykają się różne pokolenia, zupełnie naturalnie. Poczujcie wreszcie atmosferę, luźną, a jednocześnie pełną szacunku. To wszystko przenosimy potem na każdy nasz trening.

Od Bahii do Wilanowa

Co Salvador sprzed wieków ma wspólnego z salą w Wilanowie? Okazuje się, że wszystko. Stajemy w kręgu, klaszczemy w rytm, ktoś podnosi Berimbau i odtwarzamy strukturę, która powstała właśnie tam. Krąg, Roda, nie jest dekoracją, lecz żywym nawiązaniem do korzeni. Śpiewamy po portugalsku, używamy oryginalnej terminologii, a system stopni, którego pierwszym etapem jest Corda, oraz tradycja nadawania uczniowi przydomka, Apelido, prowadzą prostą linią z powrotem do Bahii.

Trenując Capoeira w Wilanowie, nie kopiujesz egzotycznego sportu. Dotykasz tradycji, która przetrwała niewolnictwo, zakazy i ocean, a wciąż żyje w ciałach ludzi po drugiej stronie świata. To samo dziedzictwo stoi za brazylijską radością i świętem, piszę o tym przy okazji wpisu o Karnawale w Rio →, i bije w rytmie naszej środowej i piątkowej Roda. Z tych samych korzeni wyrasta ceremonia pierwszego sznura, czyli Batizado →.

Trening Capoeira Wilanów odbywa się w środy i piątki, 19:00–20:30, przy Osi Królewskiej 25 (SP400). Zajęcia prowadzi instruktor sekcji International Capoeira Raiz. Nie potrzebujesz przygotowania ani sprzętu, wystarczy wygodny strój.

Najlepiej zrozumiesz to wszystko, stając w kręgu samemu. Przyjdź na pierwsze (bezpłatne) zajęcia → i poczuj te korzenie na własnej skórze.

Pierwsze zajęcia bezpłatne

Capoeira to nie tylko historia i kultura. To przede wszystkim ruch, muzyka i wspólnota w kręgu. Przyjdź, zobacz Roda na żywo, spróbuj. Bez zobowiązań, bez umowy. Środy i piątki 19:00–20:30, Wilanów (SP400).

Zarezerwuj pierwsze zajęcia →